Wybór pierwszej gitary | Portal Muzyczny.pl

Wybór pierwszej gitary

Wybór pierwszej gitary

Wybór odpowiedniego instrumentu to pierwsza ważna decyzja, jaką podjąć musi początkujący muzyk (a czasem jego rodzice). Kupując gitarę musimy zwrócić uwagę na jej rodzaj, wykonanie i oczywiście cenę. Ważne także, aby była ona dla nas zwyczajnie atrakcyjna, a pisząc żargonem branżowym – aby dobrze „leżała w łapie”. Tylko jak odnaleźć się w gąszczu ofert i możliwości? Klasyczna czy akustyczna? Fender czy Gibson? Zacznijmy od podstaw.

PUDŁO, CZY DESKA?

Istnieje wiele teorii odnośnie tego, od jakiej gitary powinno rozpoczynać się muzyczną edukację. Ktoś powie, że wyłącznie od klasycznej, ktoś inny że od akustycznej itd. O ile można szukać zasadności w każdej z tych teorii, proponuję nieco inne podejście. Najlepsza gitara dla każdego początkującego gitarzysty to… taka na jakiej chce grać. Serio. Rodzaj instrumentu jest kluczowy i bardzo często determinuje ścieżki, jakimi będzie podążać dany muzyk. Paweł uwielbia AC/DC i marzy, że kiedyś będzie w stanie zagrać ich piosenki. To jego podstawowa motywacja do rozpoczęcia przygody z gitarą. Czy pomoże mu zakup klasyka? Nie. Asia z kolei jest zauroczona sposobem w jaki Andy McKee zagrał Drifting. Decyduje się na akustyka. Brawo.

Nie faworyzując żadnego z instrumentów, zapoznajmy się z trzema podstawowymi rodzajami gitary.

Gitara klasyczna
Większość początkujących muzyków decyduje się właśnie na nią, gdyż jest względnie tania. Konstrukcja ta ma korzenie w Hiszpanii i charakteryzuje się płaskim, dość szerokim gryfem. Dźwięk wydobywamy uderzając o struny nylonowe, które w początkowej fazie nauki są mniej „bolesne”.

Na zdjęciu Yamaha C 30 M (415zł). Inne przykładowe modele: La Mancha Rubi S (660zł), Admira Solista (1289zł), Rodrigez D Arce Brillo (2799zł).

Gitara akustyczna
Zazwyczaj jest nieco większa od klasyka i ma węższy gryf. Stosuje się w niej struny metalowe, które początkowo mogę sprawiać więcej trudności. Ponadto naprężają one gryf bardziej niż nylonowe, dlatego w wewnętrznej części gryfu zamontowano pręt napinający. Umożliwia on regulację krzywizny, która odpowiada za akcję (wysokość) strun, którą w tym wypadku możemy regulować, ułatwiając sobie grę.

Przykładowe modele: Baton Rouge L6 (849zł), Fender CD 140 S (1071zł), Epiphone DR500MCE (1899zł), Ibanez AW2040 OPN (2012zł).

Gitara elektryczna
Niezwykle popularny typ gitary, fundament większości zespołów grających muzykę rozrywkową. Gryf, podobnie jak w przypadku instrumentów akustycznych, jest nieco węższy, a ponadto wygięty. Decydując się na ten typ gitary musimy pamiętać, że równie istotnym elementem jest wzmacniacz, bez którego za wiele nie pogramy. Nie warto na nim oszczędzać, gdyż w znaczącym stopniu decyduje on o brzmieniu.

Na zdjęciu Fender Squier Bullet HSS BSB Tremolo (468zł). Inne przykładowe modele: Ibanez GRX 20 BKN (675zł), Yamaha Pacifica 212VQM (1339zł), Epiphone Les Paul Standard Plustop Pro HS (1399zł).

DROGA, CZY TANIA?

Cena instrumentu to bez wątpienia podstawowy czynnik ostatecznie decydujący o wyborze konkretnego modelu. W końcu nie każdego stać na zakup instrumentu za pięciocyfrową kwotę. Myślę, że całe rozważania możemy sprowadzić do dwóch prostych pytań.

Czy dobry instrument musi być drogi?

Jak to w sztuce bywa – wszystko jest relatywne. Każdy ma inną definicję „dobrego instrumentu”, każdy na coś innego zwraca uwagę. Dla jednej osoby ważny będzie fakt posiadania podstrunnicy wykonanej z brazylijskiego palisandru w ramach limitowanej serii uznanego lutnika. Ktoś inny wybierze starego, rozpadającego się strata, bo dla niego będzie zwyczajnie lepiej brzmiał. Zasady nie ma, wszystko to kwestia gustu i osobistego poczucia estetycznego. Fakt jest natomiast taki, że im droższe materiały, tym droższy finalny produkt. Jednocześnie wiele gitar z teoretycznie niższej półki, potrafi zagrać światowo. W swojej pracy zawodowej więcej nagrań sesyjnych nagrałem na akustyku za około dwa tysiące złotych, niż na elitarnym instrumencie, wartym niemal dziesięć razy więcej. Decydował klient.

Kup najlepszy instrument, na jaki cię stać. Nie kieruj się ceną, ale brzmieniem. Wpadnij do Muzycznego i ograj kilka modeli tej samej linii. Wybierz taką gitarę, z którą najlepiej się czujesz i na której najwygodniej ci się gra.

Czy drogi instrument zawsze jest dobry?


Przez wiele młodzieńczych lat żyłem z myślą, że w końcu uzbieram na wymarzonego Suhra. Kosztował wtedy kilkanaście tysięcy. Nawet nie chciałem go ogrywać. Wiedziałem, że świetnie wpasuje się do każdego projektu i zagram na nim wszystko. Minęło kilka lat i… udało się. Miałem swoją wymarzoną gitarę. Brzmiała mdło, bez wyrazu, nikt nie chciał jej na koncertach i nagraniach, a co więcej… Miała wadę fabryczną. Nowa, ze sklepu, za cenę moich rocznych dochodów. Musiałem ją zwrócić.

Nawet drogi i wymarzony instrument musisz najpierw sprawdzić i ograć. Nie daj się zwieść marce, bo buble zdarzają się wszędzie. Spędzisz wiele godzin przy swoim nowym instrumencie – upenij się, że wszystko jest ok.

Mam nadzieję, że powyższe porady pomogą ci w podjęciu decyzji. Jeśli masz jakiekolwiek pytania, uwagi lub sugestie, podziel się nimi w komentarzach. Na pewno tam zajrzę!

Pin It on Pinterest