Zostań profesjonalistą | Portal Muzyczny.pl

Zostań profesjonalistą

Zostań profesjonalistą

Ostatnio zapytano mnie, jak to jest zajmować się muzyką w sposób profesjonalny. Pozornie niegroźne pytanie zmusiło mnie do dość konkretnych przemyśleń. Prawdę mówiąc nie pamiętam momentu, w którym sam przekroczyłem tą „granicę”. Nie mniej jednak, jestem kompletnie świadom tego, co się na to złożyło. Nie podam Ci gotowego przepisu, za to mam nadzieję że zainspiruję do przemyśleń na temat właściwego podejścia oraz etyki pracy.

Gdy kilka lat temu zaczynałem myśleć o muzyce bardziej na poważnie, wszędzie szukałem odpowiedzi na pytanie „jak mogę zrealizować swoje marzenie?”. Dość często słyszałem „ćwicz dużo, miej szczęście, a być może kiedyś ci się uda”. Bzdury. Zrozum mnie dobrze. O ile nie znam przypadku, w którym dodatkowe ćwiczenia komuś zaszkodziły, o tyle wiara w szczęście i inne nadprzyrodzone siły to w mojej opinii oddawanie odpowiedzialności za swoje życie, powodowane zwykłym lękiem. Oczywiście, że łatwiej stwierdzić, że się miało pecha, niż za mało pracowało. Tylko kogo wtedy oszukujesz?

Profesjonalizm to bycie właściwą osobą na właściwym miejscu. Jeśli myślisz o muzyce na poważnie to zapewne doskonale wiesz w jakim miejscu chcesz się znaleźć. Pozostaje odpowiedź na pytanie kim musisz się stać.

SZACUNEK I POKORA

Muzykę grasz z ludźmi i dla ludzi. Koniec kropka. Bez względu na Twój typ osobowości, samoocenę, wady i zalety, pewnym jest, że swój świat zbudujesz na relacjach z drugim człowiekiem. Bez względu, czy będą to koledzy z zespołu, czy piszczące fanki pod sceną – każdy z nich zasługuje na szacunek i wdzięczność. Nie znaczy to, że musisz się podlizywać i bawić w „całowanie pierścienia” rodem z Ojca Chrzestnego. Wystarczy, że zadbasz o kilka czynników bazowych w relacjach z drugim człowiekiem.

  1. Bądź przygotowany
    Nie ma nic gorszego, niż próba (albo koncert!), na którą ktoś się nie przygotowywał. Stres dla niego, zniecierpliwienie dla innych, średnia atmosfera. Ogólnie – nie warto. Dużo materiału? Zrób notatki, dasz radę.
  2. Bądź punktualny
    Nie ważne czy chodzi o próbę cover bandu, czy koncert z własnym zespołem dla 20 tys. publiczności. Miałeś być o 15 to jesteś za pięć. Nie ma pięć po, kwadransa studenckiego, ani „inni też się spóźniają”. Punktualnie. Jeśli jest awaria, dajesz znać.
  3. Bądź słowny
    Umówiłeś się na coś, dotrzymaj słowa i terminu. Nie ma odwoływania prób w dniu, na które były zaplanowane. Nie pojawianie się na nich bez informacji tym bardziej odpada.
  4. Przerwa to przerwa
    Nie graj nieproszony. Jeśli zarządza się przerwę na próbie – nie graj, a już na pewno nie przez wzmacniacz. Kiedy realizator nagłaśnia Twój zespół – odzywaj się tylko, gdy zostaniesz o to poproszony. Jeśli czyta to teraz ktoś z moich zespołów to sam szczerze obiecuję poprawę w tej dziedzinie! ;)
  5. Nie obgaduj
    Negatywna energia puszczona w świat wróci do Ciebie w taki czy inny sposób. Nie zaczynaj tematów komentujących poczynania innych, zbywaj wszelkie dyskusje na ten temat. A jeśli już musisz coś skrytykować, bądź w stanie powiedzieć to właściwej osobie prosto w twarz.

PODEJŚCIE

Zawsze wyznawałem zasadę, jak już coś robisz to rób to najlepiej, jak potrafisz. Bez względu czy była to chałtura sylwestrowa w wieku 16 lat, czy jam session w ogrodzie Earl’a Smith’a na Jamajce. Zawsze szczerze, zawsze na sto procent.
Zmierzam do tego, że nie możesz kwalifikować grań jako lepsze lub gorsze. Jeśli ustawiłeś się na termin i nagle dostajesz lepszą propozycję, nie możesz wypinać się na kolegów, którzy na Ciebie liczą. Oczywiście wszystko zależy od polityki pracy, jaką sobie założyliście i w większości przypadków wszystko da się załatwić, ale tak czy inaczej pamiętaj – bądź fair. Muzyka to w większości praca zespołowa i kiedy jeden element zawodzi, cierpią wszyscy. Dlatego musisz być przygotowany na każdą ewentualność – od zapasowych strun i kabli, po tabletki przeciwbólowe. Nie przewidzisz wszystkiego, ale na pewne rzeczy możesz się przygotować, a wdzięczność kolegów i przede wszystkim fanów, którzy widzą że 38 stopni gorączki, awaria sprzętu i pęknięta struna, nie powstrzymały Cię przed zagraniem dobrego koncertu, na długo zapada w pamięć.

NIE JESTEŚ MASZYNĄ

Ostatecznie pamiętaj, że wszyscy jesteśmy ludźmi, a co za tym idzie nie obowiązują nas binarne zasady. Mamy prawo do błędów i słabości, czasem się zwyczajnie zapominamy. Wiedz czego oczekujesz od ludzi i rób wszystko, aby samemu sprostać swoim standardom. A kiedy już Ci się uda… Podnieś poprzeczkę.

A czego Ty oczekujesz od ludzi, z którymi pracujesz?
Co możesz poprawić już dzisiaj?
Zapraszam do komentarzy.

Pin It on Pinterest